Poradnik / Zaczynasz pracę agenta

Plan dnia agenta nieruchomości: 30 telefonów dziennie to jeszcze nie system

Do akceptacji merytorycznej (Paweł albo Krystian), do tego czasu noindex

Krystian przyszedł do nieruchomości z trzecioligowego boiska.

Dzwonił trzydzieści razy dziennie. Przez pół roku nie miał z tego wyników.

Potem przyszło 6–10 transakcji miesięcznie. Dziś jest współwłaścicielem biura i deweloperem. Telefonów nie ubyło. Zmieniło się to, co działo się wokół nich.

Trzydzieści telefonów dziennie to jeszcze nie system. System to stała kolejność dnia, notatka po każdej rozmowie i cztery liczby na koniec tygodnia. Tak pracujemy w WRE.

Dlaczego dzień ucieka

Większość dnia agenta to drobiazgi. Ogłoszenie. Telefon do właściciela. Opis i rzut dla klienta. Żaden z nich osobno nie daje prowizji. Razem potrafią zjeść cały dzień.

A klient, z którym nikt nie rozmawia, przestaje oddzwaniać. Kończy transakcję sam albo z innym agentem. Stały rytm nie jest więc porządkiem dla porządku. Chroni czas na rozmowę.

Kolejność dnia

Dzień agenta w WRE

Godziny to punkt wyjścia. Liczy się kolejność: najpierw telefony, potem teren.

  1. 9.00–9.30, plan. Kto dziś dostaje telefon, które oferty są nowe, co jest w kalendarzu.
  2. Do południa, telefony. Pozysk, oddzwonienia, umawianie prezentacji. Nowe oferty pojawiają się głównie rano i w południe. Kto dzwoni rano, rozmawia z właścicielem przed konkurencją.
  3. Po 12, teren. Spotkania i prezentacje, z zapasem czasu na dojazd.
  4. Między spotkaniami, drobiazgi w paczkach. Kilka ogłoszeń naraz, a nie jedno co godzinę.
  5. Na koniec, notatki. Wnioski ze spotkań i lista jutrzejszych telefonów.

Gdy dzień się rozsypie

Klient przesunie prezentację, właściciel zadzwoni z pilną sprawą. Wtedy nie ratujesz całego planu. Ratujesz kolejność.

  • Najpierw obietnice. Oddzwonienie, które klient dostał na dziś. Propozycja, na którą czeka.
  • Potem telefony. Nawet jeśli zostanie pół godziny. Od nich zależy, czy za miesiąc będzie co sprzedawać.
  • Drobiazgi na końcu. Ogłoszenie poprawione wieczorem nic nie traci. Telefon przełożony na jutro często przepada.

Kalendarz, który pamięta za Ciebie

Efekty przychodzą po tygodniach, czasem po miesiącach. Po trzech miesiącach nikt nie pamięta, co ustalił z klientem w pierwszej rozmowie. Dlatego przy każdym spotkaniu zapisujemy:

  • imię, nazwisko i aktualny numer,
  • czego klient szuka: metraż, pokoje, budżet,
  • przy mieszkaniu: adres, właściciel, o czym rozmawialiśmy,
  • drobiazgi, np. kod do bramy.

Paweł zaczynał z papierowym kalendarzem. Działał, dopóki był pod ręką. Papier łatwo zgubić, a z nim wszystkie kontakty. Dziś pracujemy w kalendarzu Google: ten sam w telefonie i na komputerze, z notatką przy każdym spotkaniu.

Jeśli wolisz papier, weź format A4. Na mniejszej kartce nie zmieści się dzień z notatkami.

Pięć minut po spotkaniu

Zaraz po wyjściu od klienta wnioski są najświeższe. Kilka minut notatek daje więcej niż szkolenie za miesiąc. Po kwartale widać w nich, co robisz już bez myślenia, a co dalej wymaga pracy.

Po każdym spotkaniu

  • Jak poszło?
  • Co było dobre, a co można zrobić lepiej?
  • Nad czym popracować?
  • Które informacje okazały się kluczowe?
  • Jakie pytanie powinno paść, a nie padło?
  • Ile trwało spotkanie?

Narzędzia: mniej, niż myślisz

Dobre narzędzie skraca to, co robisz najczęściej. Złe dokłada pracy. Przed kolejną aplikacją zadaj trzy pytania:

  • w czym konkretnie mi pomoże,
  • po co mi to,
  • co naprawdę zabiera mi najwięcej czasu.

Narzędzie ma sens, gdy czynność wraca częściej niż raz w tygodniu.

Ile telefonów dziennie

Nie ma jednej liczby dla wszystkich. Liczymy ją od końca: dochód, transakcje, spotkania, pozyski, telefony. Jak liczymy taki plan, pokazujemy w tekście o wdrożeniu nowego agenta.

Trzydzieści telefonów dziennie Krystian miał od początku. Wyniki przyszły, kiedy wokół telefonów pojawił się system. Jak wyglądała ta droga, opisujemy w książce.

Najczęstsze pytania

O której agent nieruchomości powinien zaczynać dzień?

U nas o 9.00, od 30 minut planu. Ważniejsza od samej godziny jest stała pora i to, żeby telefony wypadały przed południem, kiedy pojawia się najwięcej nowych ofert.

Ile telefonów dziennie powinien wykonywać agent?

Nie ma jednej liczby dla wszystkich. Wyprowadzamy ją z planu miesiąca: od celu dochodowego przez potrzebne transakcje, spotkania i pozyski do liczby telefonów, a potem co tydzień porównujemy plan z wykonaniem.

Kalendarz papierowy czy elektroniczny?

Sprawdzi się każdy, w którym mieści się cały dzień z notatkami. Papierowy co najmniej w formacie A4. Elektroniczny najlepiej taki, który działa jednocześnie w telefonie i na komputerze. Papierowy łatwo zgubić razem z kontaktami.

Czy początkujący agent potrzebuje CRM?

Na start wystarczy kalendarz z notatkami i jedno miejsce na listę klientów. Narzędzie dokładamy wtedy, gdy czynność, którą ma przyspieszyć, wraca częściej niż raz w tygodniu.

Na czym stoi ten tekst: książka „Samuraj Nieruchomości”, rozdział o organizacji codziennej pracy, i standard pracy zespołu WRE. Przykłady i liczby pochodzą z naszej pracy, a nie z badań rynku.